STEROWANIE ROLETAMI - Łączniki Zdalnie Sterowane

(RCS Remote Control Switches)

(elektryczny napęd rolet, łączenie napędów rolet, grupowe sterowanie roletami)

informacja techniczna pdf powrót
Sterowanie napędami rolet, zagadnienie wydawałoby się banalne, rodzi w praktyce wiele pytań, na jakie od lat próbuję zainteresowanym osobom odpowiadać.

Po co tak naprawdę instalujemy rolety zewnętrzne ?

Zazwyczaj po to, by zwiększyć poziom bezpieczeństwa, co tworzy potrzebę łatwego i jednoczesnego sterowania większą ilością rolet. Jeżeli pominiemy zamkniecie jednej z nich, to cel nie zostanie spełniony. Z tego też względu wyposażamy rolety w napędy elektryczne oraz w sterowanie grupowe.

Jaki rodzaj sterowania wybrać?

Proste funkcje, jakimi jest otwieranie i zamykanie, powinny być realizowane w prosty, ale wyjątkowo pewny sposób. Nie ma znaczenia, jaką wybierzemy opcję sprzętową - musi być łatwa w montażu, serwisie i obsłudze, możliwa do zastąpienia w przyszłości innymi urządzeniami, bezpieczna w eksploatacji i trwała. Najlepiej jeżeli realizuje tylko niezbędne funkcje, ale za to producent deklaruje zgodność konstrukcji i wykonania z normami.

Sterowanie przewodowe czy radiowe?

Tak naprawdę to w przypadku rolet radio ułatwia pracę instalatorowi i w odniesieniu do nowych inwestycji jest to jedyna zaleta. Lepiej chyba mieć w ścianie uniwersalny, powszechnie dostępny przełącznik dopasowany do wystroju wnętrza niż szukać pilota, który wymaga znajomości obsługi, programowania no i jest trudy do zastąpienia, za to bardzo łatwy do zagubienia i uszkodzenia.
Gdy trzeba adaptować istniejącą instalację i brak odpowiednich przewodów albo decydują szczególne względy eksploatacyjne, to sterowanie radioliniowe może stanowić jedyne rozwiązanie. Wymaga to jednak stosowania silników zintegrowanych z odbiornikiem radiowym, gdyż spotykane rozwiązanie "centrala przewodowa sterowana radiem" jest nieporozumieniem technicznym wymuszonym oszczędnością.

Centralka czy łączniki zdalnie sterowane (RCS)?

Są to dwie możliwe opcje instalacji przewodowej. Do centrali poza zasilaniem sieciowym łączy się indywidualnymi przewodami 4 żyłowymi poszczególne napędy oraz przewodami 3 żyłowymi przełączniki "góra /dół" współpracujące z tymi napędami. Łatwo policzyć, iż dla 10 rolet wymaga to wykonania 73 podłączeń przewodami podtynkowymi. Techniczna poprawność narzuca więc konieczność stosowania centrali wyposażonej w dużą łącznicę, co praktycznie nigdy nie ma miejsca. Cierpi na tym jakość wykonania i bezpieczeństwo eksploatacji instalacji, żeby nie wspomnieć o sieci przewodów oplatających nasz dom i problemach z ewentualnym serwisem ( demontażem) urządzenia. Żeby zmniejszyć ilość przewodów, stosuje się różne opcje konstrukcyjne (np. wspomniane sterowanie radiowe z pilota eliminujące przełączniki indywidualne napędów), co prowadzi jednak do rozwiązań specjalistycznych, często drogich i komplikujących cały system ( np. sterowanie kodowe przesyłane po przewodach zasilających). Z uwagi na uproszczony sposób wykonania instalacji podtynkowej skazujemy się w tych przypadkach na jedną praktycznie opcję sprzętową, co z różnych względów może być ryzykowne.
Czy nie lepiej wykonać więc instalację uniwersalną, łącząc wszystkie napędy jednym 5-cio żyłowym przewodem? Jest to - co do zasady - identyczne ze sposobem wykonania instalacji oświetleniowej, wymaga jednak zastosowania przy każdym silniku łącznika zdalnie sterowanego RCS (sterowanie grupowe z automatycznym podtrzymaniem pracy napędów) umieszczonego typowo pod klawiszowym przyciskiem żaluzjowym.
W takim systemie o rozproszonej logice nie ma centrali, którą zastępuje w najprostszym przypadku jeden klawiszowy łącznik grupowy, zaś w razie potrzeby bez problemów podłącza się typowy zegar sterujący (do rolet), łącze z centralą ochrony włamaniowej czy pożarowej, czujnik wiatru itp., w tym również uniwersalną (typową i tanią) radiolinię sterującą. Najlepiej i najbezpieczniej, gdy sygnały sterujące (góra/dół) mają ten sam potencjał, jaki ma napięcie zasilające silniki, co pozwala na uniknięcie rozdzielania instalacji zasilającej i sterującej. To prawda, że to proste rozwiązanie ogranicza możliwość wprowadzania zmian w raz wybranej konfiguracji (programie) sterowań. Jednak z uwagi na swą uniwersalność pozwala na tworzenie w prosty sposób nawet złożonych struktur integrujących napędy rolet (sterowanie centralne z wydzielonymi dwoma podstrefami).
Umiejętne wykorzystanie priorytetu kierunku sterowania umożliwia wprowadzenie blokady otwarcia rolet (np. zamknięcie lokali użytkowych) czy automatyczne zwijanie markiz (zewnętrznych rolet materiałowych) w przypadku zwiększonej prędkości wiatru (grupowe sterowanie z priorytetem zamknięcia rolet, grupowe sterowanie markizami z priorytetem zwinięcia).

Jakie powinny być łączniki RCS ( remote control switch)?

O tym mówi norma "PN-EN 60669-2 Łączniki do stałych instalacji domowych i podobnych...", spełnienie wymogów której pozwala na wprowadzenie wyrobu na rynek. Warto więc zapytać instalatora, dystrybutora czy producenta, wymagania jakiej normy spełniają proponowane przez nich urządzenia, które pozostawią Wam na długie lata w ścianach.

Nie dajcie sobie wmówić, że są to specjalizowane sterowniki do silników czy kontrolery napędu. To jedynie zwykłe łączniki, które w kurzu (obejrzyjcie co macie w puszkach elektrycznych), często pyle i wilgoci (budowa, remont itd.), bez konserwacji przez kilkadziesiąt lat mają bezpiecznie parę razy dziennie łączyć silnik z zasilaniem. Wbrew pozorom, urządzenia przeznaczone do użytku domowego pracują często w warunkach większych narażeń niż wiele urządzeń o przeznaczeniu profesjonalnym.

RCS-y muszą być szczelne, o zwartej, mocnej, niepalnej konstrukcji,  pozbawionej dostępu do części będących na potencjale sieci zasilającej. Muszą posiadać znak CE, gwarantujący użytkownikowi bezpieczeństwo eksploatacji i poprawność konstrukcji łącznika. Nie powinny pobierać energii w sposób ciągły, a jedynie podczas pracy silnika.

Jeżeli w gospodarstwie domowym policzymy ilość urządzeń pobierających na stałe prąd z sieci, to nawet niewielka instalacja roletowa potrafi podwoić tę liczbę. Stan taki jest niepożądany nie tyko ze względu na straty energii, ale i z uwagi na potencjalne zagrożenie pożarem oraz przepięciami.

W przypadku awarii czy demontażu, jeden łącznik nie może unieruchomić pozostałych elementów systemu. Należy zatem preferować równoległe podłączenia do magistrali zasilająco-sterującej a więc unikać konstrukcji, poprzez które przechodzą przelotowo przewody magistralne.
Łącznik musi być mały, bo niewiele jest miejsca w puszce pod przełącznikiem klawiszowym, gdzie typowo się go montuje.

Można oczywiście drążyć w ścianie nisze o głębokości kilkunastu centymetrów, co w ścianach zewnętrznych osłabia izolację termiczną, tworząc "mostki cieplne", w których gromadzi się skroplona wilgoć atmosferyczna. Upychanie w takich "tworach geologicznych" o średnicy 6 cm wiązek przewodów, łączówek i samych łączników nie ma nic wspólnego z poprawnością i bezpieczeństwem wykonania instalacji elektrycznych.

RCS nie powinien być na trwałe połączony ze współpracującym łącznikiem przyciskowym, który podlega co jakiś czas wymianie, choćby z uwagi na zmianę wystroju wnętrza pomieszczenia (połączenie z łącznikiem klawiszowym - front, tył).
40 tysięcy gwarantowanych cykli łączeniowych (norma jw.) stanowi o konieczności zastosowania dobrej jakości przekaźników elektromagnetycznych, które zazwyczaj są elementem łączeniowym RCS (typoszereg łączników RCS firmy BISTER).

Funkcje dodatkowe- konieczność czy kłopot?

Producenci, chcąc uatrakcyjnić swe wyroby, proponują różne funkcje dodatkowe realizowane przez łączniki RCS. Zazwyczaj mają one umożliwiać wprowadzenie indywidualnego programu łączeń napędu. W określonych sytuacjach może to być pożyteczne, lecz z reguły nie jest często wykorzystywane.

Informacja, jaki program wprowadziliśmy jest w przypadku prostych łączników programowalnych zazwyczaj tylko sprawą naszej pamięci. Nie dają one bowiem możliwości odczytu dokonanych nastaw czy wykonania testu kontrolnego. Sam sposób programowania nie jest ergonomiczny, zaś po zaniku napięcia zasilającego program może ulec skasowaniu.

Tak więc te dodatkowe funkcje to z reguły bardziej kłopot niż pożytek, za który płaci się zazwyczaj obniżoną trwałością, ciągłym poborem prądu i utrudnieniami obsługi.
Jest jednak pewna funkcja, która może okazać się bardzo przydatną. Jeżeli któryś z napędów podczas pracy z automatycznym podtrzymaniem sterowania nie wyłączy się na skutek np. zablokowania pancerza rolety, to stan ten powinien być sygnalizowany.

Niektóre silniki wykrywają takie sytuacje i wyłączają się samoczynnie, co jednak utrudnia szybką identyfikację uszkodzenia. Opuszczamy dom w przekonaniu, że zamknęliśmy grupowo wszystkie rolety, a to bywa nieraz założeniem na wyrost.

Warto więc wyposażyć nasz system w prosty kontroler prądu zasilania rolet (np. Sterownik Graniczny), który sprawdzi, czy pobierany jest jeszcze prąd np. po 80 sekundach od naciśnięcia przycisku sterowania grupowego. Czas ten powinien wystarczyć na zakończenie pracy wszystkich sprawnych napędów. Warto też zastanowić się, czy instalować droższe silniki z rozbudowaną automatyką, czy stosując tańsze z klasycznymi wyłącznikami krańcowymi stworzyć możliwość nadzoru nad jakością procesu sterowania.

Włodzimierz PARNASOW
BISTER - Poznań
Tel. 601-148-099

Więcej informacji:
   PORADNIK cz.2  : łączniki RCS, instalacja przewodowa, schematy, osprzęt, montaż, obliczenia
   e-mail